Informacje

avatar

sapper
z miasta Jasienica (k. Bielska-Białej)
2787.71 km wszystkie kilometry
79.00 km (2.83%) w terenie
89:52 h czas na rowerze
18.87 km/h avg

Kategorie

Wyprawa Jasienica-Hel-Pobierowo.8  

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

Moje rowery

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy sapper.bikestats.pl

Archiwum

Dzień 8. Przedwczesny koniec.

Czwartek, 21 lipca 2011 | dodano:18.11.2011 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria: Wyprawa Jasienica-Hel-Pobierowo
  d a n e  w y j a z d u
130.00 km
0.00 km teren
b/d. h
b/d. km/h
- vmax
- *C
- HR max(-%)
- HR avg(-%)
- m - kcal
Kolejny deszczowy dzień. Jesteśmy już prawie na końcu. Mariusz postanawia zostać w Kołobrzegu, skąd wraca po dwóch dniach pociągiem do domu. Ja z Rafałem jedziemy dalej do Pogorzelicy, gdzie korzystamy z gościnności Arka, który przebywa tam na urlopie. Z Pogorzelicy do Pobierowa pozostało zaledwie 20 km, jednak nie dane nam będzie je pokonać na rowerze. Niestety, w drugą noc zostajemy okradzeni. Przypięcie rowerów do barierki na zewnątrz okazało się zbyt małym zabezpieczeniem przed s*********mi. W sobotę zostajemy odwiezieni do celu przez Arka i na tym się nasza wyprawa kończy.

Podsumowanie

Niestety finał był smutny, ten incydent kosztował nas trochę pieniędzy, trochę nerwów oraz żalu z powodu niedokończenia trasy. Bardzo żałujemy, że nie skończyło się to tak jak planowaliśmy, ale mówi się trudno żyje się dalej. Za to mamy coś czego nikt nigdy nam nie odbierze. To rzecz jasna wspomnienia i przeżycia, których mogliśmy doświadczyć. Jeszcze parę lat temu nie wierzyłem, że w ogóle jestem zdolny do czegoś takiego, a teraz stało się to faktem i myślę że mogę być z tego dumny. Życzę każdemu takiej przygody bo naprawdę warto!

Dzień 7. Załamanie pogody.

Środa, 20 lipca 2011 | dodano:18.11.2011 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria: Wyprawa Jasienica-Hel-Pobierowo
  d a n e  w y j a z d u
105.00 km
0.00 km teren
b/d. h
b/d. km/h
- vmax
- *C
- HR max(-%)
- HR avg(-%)
- m - kcal
Od tego dnia przestało już być przyjemnie. Znacznie się ochłodziło i zaczął padać deszcz. Na dodatek siły się kończyły i każdy kilometr przynosił już coraz większy trud. Chłopaki trzymali się lepiej, a ja w bólu i cierpieniu dociągam się do Darłowa. Po znalezieniu pokoju i ogarnięciu się odwiedzamy znajomy, stary, dobry bar "Pod Meduzą" w Darłówku i pijemy wymarzonego "Bosmana".

Dzień 6. Jesteśmy na Helu.

Wtorek, 19 lipca 2011 | dodano:18.11.2011 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria: Wyprawa Jasienica-Hel-Pobierowo
  d a n e  w y j a z d u
120.00 km
0.00 km teren
b/d. h
b/d. km/h
- vmax
- *C
- HR max(-%)
- HR avg(-%)
- m - kcal
I oto osiągnęliśmy nasz pierwszy cel. Z jednodniowym opóźnieniem ale jest. W tył zwrot i jedziemy na zachód w kierunku Łeby. Gdy jesteśmy coraz bliżej przestaje nam się podobać to, że na Łebę musimy odbić w bok jakieś 10 km. Zatrzymujemy się nieco wcześniej, w Wicku, gdzie udaje nam się przekonać pewną Panią na wynajęcie domku za 100zł. To był najbardziej luksusowy nocleg jaki nam się trafił ;) Jak co wieczór piweczko w knajpce i do spania.

Dzień 5. Dylematy i wypadek.

Poniedziałek, 18 lipca 2011 | dodano:18.11.2011 | linkuj | komentarze(2)
Kategoria: Wyprawa Jasienica-Hel-Pobierowo
  d a n e  w y j a z d u
95.00 km
0.00 km teren
b/d. h
b/d. km/h
- vmax
- *C
- HR max(-%)
- HR avg(-%)
- m - kcal
To był ciężki dzień. Na początek problem w poruszaniu się po drogach w Trójmieście. Jakoś docieramy do mola w Sopocie, gdzie zaatakował nas deszcz. Nic nie zapowiadało jego końca, więc zaczęliśmy się zastanawiać nad promem na Hel. Trudna decyzja, ale jednak ambicje wzięły górę i ruszyliśmy w deszczu. Gdzieś w Gdyni miała zaczynać się ścieżka rowerowa prowadząca na Hel, której nie znaleźliśmy. Pobłądziliśmy gdzieś po drogach, przedzieraliśmy się przez zabłocone lasy (wpadając w opresje ;)) po czym okazało się że zaczyna się ona dopiero w Pucku. Jakby tego było mało to właśnie w Pucku zdarzyła mi się wywrotka na przejeździe kolejowym, przez którą uszkodziłem udo. Ból był ogromny, w myślach przewijała się wizja końca wycieczki i powrót do domu. Resztką sił wsiadłem na rower i zacząłem się toczyć, byle dojechać do jakiejś restauracji i zjeść obiad. Po przerwie mimo wszystko postanowiłem jechać dalej. Pogoda znacznie się poprawiła, a po wysmarowaniu maścią przeciw stłuczeniową i rozruszaniu dotoczyłem się do Jastarni i tam zaktowiczyliśmy.

Dzień 4. Górki i dolinki.

Niedziela, 17 lipca 2011 | dodano:18.11.2011 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria: Wyprawa Jasienica-Hel-Pobierowo
  d a n e  w y j a z d u
169.00 km
0.00 km teren
b/d. h
b/d. km/h
- vmax
- *C
- HR max(-%)
- HR avg(-%)
- m - kcal
Jedziemy na Grudziądz drogą krajową numer 1. Bardzo elegancka trasa z szerokim poboczem przez niewielkie pagórki. Jazda była bardzo przyjemna, na tyle że zamiast do planowanego Pruszcza Gdańskiego dojechaliśmy aż do samego Gdańska! Nieco wcześniej złapałem gumę, więc po raz drugi trzeba było wymieniać dętkę. No i w Gdańsku jak zwykle... problem z noclegiem. Po dość długich poszukiwaniach i dezorientacji terenowej, docieramy w końcu do jakiegoś hotelu robotniczego w samym centrum. Zostawiamy graty i ruszamy w miasto ;)

Dzień 3. Toruń jest nasz.

Sobota, 16 lipca 2011 | dodano:18.11.2011 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria: Wyprawa Jasienica-Hel-Pobierowo
  d a n e  w y j a z d u
143.00 km
0.00 km teren
b/d. h
b/d. km/h
- vmax
- *C
- HR max(-%)
- HR avg(-%)
- m - kcal
Poranna zmiana dętki, z której pod koniec wczorajszego dnia uchodziło powietrze i ruszamy. Piękna, słoneczna pogoda pozwoliła na pełne wysuszenie całego ekwipunku. Przed Toruniem małe zamieszanie z ominięciem poligonu i jesteśmy! Ponad połowa Polski za nami! Ale zmęczenie dawało już znać o sobie, więc trzeba znaleźć nocleg. 20 km za Toruniem docieramy do Chełmży. Po bezowocnym szukaniu spania udajemy się w stronę pól i lasów by rozbić namiot. Przy drodze mijamy odrapany, wielki budynek na sprzedaż, w którym ktoś przebywał. Rafał zaproponował by zapytać o nocleg i... udało się ;) Bez łazienki, ale mieliśmy dach nad głową i łóżko za symbolicznego czteropaka.

Dzień 2. Przemoczeni.

Piątek, 15 lipca 2011 | dodano:18.11.2011 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria: Wyprawa Jasienica-Hel-Pobierowo
  d a n e  w y j a z d u
150.00 km
0.00 km teren
b/d. h
b/d. km/h
- vmax
- *C
- HR max(-%)
- HR avg(-%)
- m - kcal
Deszcz rano stracił nieco na intensywności, jednak wciąż dokuczał przy pakowaniu. W końcu ruszyliśmy, kiedy zrobiło się spokojniej. Kiedy zatrzymaliśmy się w Warcie na obiad świeciło już słońce więc można było się przesuszyć. Tam za cel na dzisiejszy dzień obraliśmy miejscowość Koło. Dzięki znajomym dostaliśmy numer do tamtejszej bursy i po przybyciu na miejsce okazało się, że mamy niemal luksusowe warunki w porównaniu z poprzednią nocą ;) Można było się wykąpać i nawet starczyło czasu, żeby wyskoczyć na pizze i piwo ;)

Dzień 1. Tir Attack.

Czwartek, 14 lipca 2011 | dodano:18.11.2011 | linkuj | komentarze(2)
Kategoria: Wyprawa Jasienica-Hel-Pobierowo
  d a n e  w y j a z d u
180.00 km
0.00 km teren
b/d. h
b/d. km/h
- vmax
- *C
- HR max(-%)
- HR avg(-%)
- m - kcal
Pierwszy dzień wyprawy nad morze. Wyruszamy w dwójkę około 4 rano, by o 5 w Strumieniu dołączył do nas Mariusz. O godzinie 10 mieliśmy już 100 km. Docelowo planowaliśmy dotrzeć do Olesna, ale ostatecznie zdobyliśmy jeszcze Gorzów Śląski i Praszkę. Przez większą część trasy mijała nas niezliczona ilość Tirów, co na wąskich drogach było mało przyjemne. No i na koniec wielki niefart - przy rozbijaniu namiotów dopadła nas potężna burza. Pierwsza noc i od razu ekstremalne warunki ;)

Wisła

Sobota, 9 lipca 2011 | dodano:12.07.2011 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria: Nie przypisana.
  d a n e  w y j a z d u
64.80 km
5.00 km teren
03:46 h
17.20 km/h
46.00 vmax
- *C
- HR max(-%)
- HR avg(-%)
- m - kcal

Goczałkowice

Czwartek, 7 lipca 2011 | dodano:07.07.2011 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria: Nie przypisana.
  d a n e  w y j a z d u
57.00 km
0.00 km teren
02:39 h
21.51 km/h
55.00 vmax
- *C
- HR max(-%)
- HR avg(-%)
- m - kcal